Jak wyceniać projekty?
Ostatnio na Design Talkboard ukazał się całkiem ciekawy artykuł dotyczący wyceniania projektów graficznych dla klienta. Poza wylistowaniem czynników, które powinniśmy brać pod uwagę przy wycenianiu projektu graficznego, porusza on także temat wyceny tzw. „płaskiej” (stała, zapisana w kontrakcie cena za projekt) kontra stawki godzinowej. Autor artykułu nie zagłębia się zbytnio w szczegóły, postanowiłem więc opisać mój punkt widzenia. a także rozszerzyć temat o front-end development, czy też development ogólny. Na pierwszy rzut weźmy…
Płaska stawka
Stosowanie płaskiej stawki za całość projektu lub jego część jest z mojego doświadczenia formą preferowaną przez klientów korporacyjnych, gdzie wszystko musi przejść przez machinę księgowo-biurokratyczną, podbite tysiącem pieczątek i podpisane zgodą pięciu dyrektorów, dwóch asystentów i czternastu księgowych. Z powodów wyżej wymienionych stawka godzinowa jest dla takiego klienta zwyczajnie niewygodna, więc unikają jej jak ognia. Jeśli zgodzisz się na taką formę współpracy z klientem, pamiętaj o jednej podstawowej zasadzie — naucz się estymować. Estymacja godzin ma jedną podstawową zasadę — zawsze estymuj „z górką”. Musisz zawsze rozpatrzyć najbardziej optymistyczny (klient jest zachwycony, nie ma poprawek, nie ma problemów), jak i najbardziej pesymistyczny (klient nie może się zdecydować, masa poprawek/update‘ów w każdej fazie projektu), a następnie wyestymować najgorszy scenariusz plus kilka(naście) godzin na zdarzenia nieprzewidywalne. W ten sposób masz pewność, że zdążysz i nie skończy się na siedzeniu po nocach i klęciu na czym świat stoi, że musisz pracować za darmo. Podczas estymacji możesz także zastosować starą zasadę wyceniania więcej, niż wyestymowałeś, bo często klient w toku negocjacji próbuje trochę spuścić z ceny.
Z mojego doświadczenia wynika, że na tym typie kontraktów można wyciągnąć zasadniczo wyższą średnią stawkę za godzinę pracy, jednak jest on obarczony ryzykiem dla projektanta — klient może być kapryśny i tracimy pieniądze, pracując za darmo.
Hourly rate, czyli stawki godzinne
Z mojego doświadczenia wynika, że jest to forma preferowana przez małe firmy i osoby prywatne. Jest to forma bardziej agile, niż płaskie stawki, zwykle wymaga częstego kontaktu z klientem w celu zapewnienia obustronnego zaufania. Jest ona mniej ryzykowna dla projektanta, natomiast bardziej ryzykowna dla klienta, dlatego należy się przyzwyczaić do faktu „zerkania przez ramię”, czy aby na pewno coś się w projekcie dzieje, czy też nabijamy puste godziny. Budowanie zaufania przy stawkach godzinnych zwykle jest długie i żmudne, dobrze sprawdza się w tym przypadku metodyka Scrum, dzięki której klient cały czas trzyma rękę na pulsie, natomiast projekt jest na bieżąco konsultowany z klientem, co podnosi znacznie wygodę pracy projektanta.
Projekty negocjowane na stawki godzinne zwykle przynoszą niższe zyski niż projekty „płaskie”, głównie ze względu na fakt, że nie da się estymować „z górką”, dlatego też zwykle negocjuję wyższą godzinną stawkę dla takich projektów, osobno doliczając koszty ew. licencji zakupionych dla klienta.
Złota zasada
Chciałbym jeszcze wspomnieć o złotej zasadzie przy dowolnej wycenie projektu — nie psuj rynku. Spójrz uczciwie na swoje doświadczenie i umiejętności, wliczaj w umowy koszty oprogramowania, czcionek, ikon, technologii, w które będziesz musiał zainwestować (nie jesteśmy organizacjami dobroczynnymi, tylko projektantami) zorientuj się w stawkach na lokalnym rynku, nie wyceniaj poniżej tego, na ile Cię stać — psujesz wówczas rynek innym, a poza tym… coś trzeba jeść, prawda?
Urodziłem się 9 października 1984 w Krakowie. Obecnie jestem studentem Informatyki Stosowanej na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Projektowaniem graficznym i wzornictwem przemysłowym interesowałem się od zawsze. Jako dziecko rysowałem jak szalony, potem zajmowałem się grafiką i ASCII-artem na demoscenie. Mniej więcej od 2000 roku zajmuję się projektowaniem stron internetowych, od czasu posiadania Internetu w domu zainteresowałem się także standardami, SEO/SEM, dostępnością i użytecznością serwisów internetowych.