Jak to w końcu jest z tym GIMPem?

No więc jak zapewne część z was zauważyła, mam nowy design. Został od początku do końca stworzony w GIMPie, ale to nie dlatego, że nie stać mnie / nie chcę używać pakietu Adobe. Wręcz przeciwnie — znakomitą większość czasu pracy nad grafiką spędzałem obcując nie z darmowymi pakietami, a właśnie z pakietem firmy Adobe. Na layout tego bloga „rzuciłem się” w celu nie innym, jak przetestowanie, co tam panie w GIMPie od czasu, kiedy ostatnio go używałem. Postanowiłem się podzielić kilkoma spostrzeżeniami.

Wstęp

Jak wiadomo — nie pakiet graficzny czyni grafika i można mieć pełne CS3 Design Premium i nie umieć projektować. Takie przypadki znamy, widzieliśmy, raczej wolimy zamknąć w szafie i nie wracać. Pakiet graficzny jednak — jak każde narzędzie — może znacznie ułatwić lub znacznie przeszkadzać w procesie tworzenia. Na tym właśnie planuję oprzeć swojego posta — co GIMP ma, a czego mu brakuje, aby stać się pełnoprawnym konkurentem pakietów Adobe na polu, którym ja się zajmuję (a więc głównie projektowanie serwisów internetowych). Zaznaczam, że są to bardzo subiektywne odczucia i oczywiście jeśli ktoś się nie zgadza lub wie coś, czego ja nie wiem — chętnie poczytam o tym w komentarzach.

Co GIMP ma?

Czego na pewno nie można odmówić GIMPowi (w wersji 2.4, bo taką właśnie mam zainstalowaną na moim komputerze) to poprawna obsługa warstw, a także podstawowy pakiet narzędzi, który każdemu grafikowi związanemu z webdesignem powinien w zupełności wystarczyć.

GIMP, od czasów kiedy ostatnio go używałem, otrzymał także całkiem zgrabnie działającą obsługę linijek, znacznie ułatwiających pracę nad layoutem, wymiarowanie, a także późniejsze cięcie grafiki.

Sporym plusem jest także dodana obsługa pędzli w formacie *.abr, co pozwala (nareszcie) na używanie ogromnej ilości zasobów stworzonych pod Photoshopa. Miły, przydatny akcent.

Dzięki obsłudze Python-Fu, a także Script-Fu (chociaż jakoś ten pierwszy ma więcej sensownych implementacji), przy odrobinie szczęścia możemy znaleźć sporo przydatnych i użytecznych filtrów oraz odpowiedników photoshopowych „akcji”. Niestety, aby to zrobić trzeba przebić się zwykle przez masę niepotrzebnych nikomu śmieci w stylu „zmień teściową w kosmitę jednym kliknięciem”, ale i tego w zasobach photoshopowych nie brakuje.

Edycja zaznaczenia — muszę przyznać, że GIMPowa edycja zaznaczenia, a także fakt, że przechodzi w tryb edycji zaznaczenia przy jego tworzeniu, są świetnie zrobione jak na darmowy projekt. Jestem pod wrażeniem.

Czego GIMPowi brakuje?

Najbardziej moim zdaniem denerwującym brakiem są niedoróbki narzędzia do edycji tekstu. Jak wiadomo, w webdesignie tekstu jest sporo i w projekcie należy go uwzględnić. Chodzi mi o tu między innymi o takie rzeczy jak zaznaczenie chociażby linka (w Photoshopie wystarczy zaznaczyć kawałek tekstu i zmienić mu kolor/styl, w GIMPie nic takiego nie znalazłem, uparcie zmieniał styl dla całego bloku). Podobnie ma się sprawa w przypadku próby oznaczenia bloku tekstu, który ma się zaczynać i kończyć w odpowiednim miejscu (bardzo przydatna sprawa przy wizualizacji kolumn layoutu). W GIMPie da się po prostu wklepać tekst, nie znalazłem narzędzi pozwalających po prostu kliknąć i rozciągnąć blok tekstu tak, żeby GIMP sam zadbał o jego łamanie w ramach bloku.

Grupowanie warstw — kolejna rzecz, której bardzo brakuje. Jak wiadomo, bardzo często zdarza się, że projektujemy np. aktualności, czy bloga, gdzie pewne części powtarzają się. W Photoshopie stosuje się w tym celu grupowanie warstw i po prostu duplikuje daną grupę, co znacznie przyspiesza projektowanie. W GIMPie trzeba duplikować poszczególne warstwy, co jest wyjątkowo żmudne i męczące.

Style warstw — spory brak. Bardzo wygodną rzeczą w Photoshopie jest to, że dla danej warstwy możemy przypisać styl, obejmujący takie rzeczy jak obrys, cień, wypełnienia kolorem, gradientem i tym podobne rzeczy. W GIMPie tego po prostu nie ma, nie obsługuje on także styli warstw w plikach *.psd, co boli, jeśli dostajemy od kogoś zrobiony w Photoshopie layout do pocięcia. Oczywiście efekty w stylu gradient overlay, color overlay, border czy drop shadow możemy osiągnąć przy pomocy filtrów, jednak z reguły tworzą one nową warstwę, której… no właśnie – której dodatkowo nie możemy zgrupować z warstwą podstawową.

Smart defaults — z początku bardzo mi brakowało czegoś w rodzaju smart defaults, znane z Photoshopa. Załóżmy, że kopiuję dany fragment strony i chcę go wkleić jako nowy obrazek (na przykład w procesie cięcia layoutu). GIMP proponuje mi utworzenie nowego pliku o rozmiarach poprzednio utworzonego, a nie wartości ze schowka, co trochę wkurza. Nie mniej jednak później odkryłem skrót Ctrl+Shift+V, który załatwia wszystko za mnie — tworzy obrazek o danym rozmiarze i wkleja w niego zawartość schowka.

Interfejs — największą chyba bolączką ludzi przesiadających się z dowolnego innego pakietu graficznego jest interfejs — wielookienkowy, stosunkowo niewygodny na początku, nie mniej jednak można się przyzwyczaić, lub w skrajnej frustracji zainstalować GIMPshopa

Podsumowanie

Podsumowując, GIMP po przyzwyczajeniu się do dziwnego z początku interfejsu, co zwykle zajmuje ładną chwilę, niejedno brzydkie słowo skierowane w kierunku monitora, a także okresy dominującej frustracji, jest całkiem wystarczającym edytorem graficznym dla grafika zajmującego się tworzeniem stron internetowych. Zdecydowanie największym bublem jest narzędzie do edycji tekstu, które potrafi doprowadzić do szewskiej pasji (tworzenie kilku warstw tylko dlatego, że część tekstu ma być inną czcionką lub w innym kolorze nie jest fajne). Sporym dla mnie brakiem jest też brak możliwości grupowania warstw, co czyni pracę żmudną i niewygodną przy powtarzających się blokach grafiki. Nie mniej jednak do projektowania i cięcia prostych layoutów wystarcza w zupełności.

Komentarze

Interfejs wielookienkowy jest pewnie dlatego, że w OSX takie są popularne i tam MDI (jak Photoshop dla Windows) są często nielubiane ;) .

# Livio, 11 lipca 2008 o 22:23

Zauważyłem to, Pixelmator (komercyjny) też ma wielookienkowy. Można się przyzwyczaić po dłuższej chwili.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 22:24

A odnośnie szablonu: prosty, ładny, tylko line-height tekstowi i paddingów sidebarowi trochę brak.

# Livio, 11 lipca 2008 o 22:25

Hej, Ty ciągle CSS piszesz :D ? Przed chwilą grupy w sidebarze wyglądały inaczej :D .

# Livio, 11 lipca 2008 o 22:26

Dodawałem linkom CSSy w tej chwili, przerobiłem też niepotrzebne h4 z "Dodaj komentarz" na legendę do fieldseta.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 22:27

Poprzedni mi sie bardziej podobal

# teamon, 11 lipca 2008 o 22:38

@Teamon: jak to mówią - de gustibuś cośtam, cośtam. Poprzedni był mocno niedopracowany od strony zarówno designowej, jak i kodowej, poza tym mi się znudził, a to też ważny czynnik. ;^)

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 22:40

„Wielookienkowy”, „jednookienkowy”… krde, czy naprawdę aż tak ciężko napisać MDI, SDI?

# Michał Górny, 11 lipca 2008 o 22:49

A Ty już nie masz na co zwracać uwagi...

# Livio, 11 lipca 2008 o 22:49

Nie każdy wie co te skróty oznaczają.

# Teamon, 11 lipca 2008 o 22:51

@Michał Górny: tak się składa, że poza stadkiem joggerowych geeków mojego bloga czytają także normalni ludzie, przy których jeśli użyjesz skrótów MDI/SDI, to nie będą wiedzieli, czy się śmiać, czy Cię opluć, bo ich obrażasz.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 22:52

<abbr title=""/> po coś jest.

# Michał Górny, 11 lipca 2008 o 22:54

HTML w komentarzu? Wydawało mi, się HTML nie można używać w komentarzu...

# Livio, 11 lipca 2008 o 22:54

Też mi się tak wydawało, ale jak widać z parsowaniem coś nie bardzo.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 22:56

Bardzo ciekawa notka. Słyszałem, że w Gimpie jest problem z cięciem lay-ów, ale są jakieś wtyczki, które tną już w div-ach. W Photoshopie łatwo i przyjemnie tnie się lay-e, ale jeśli sam ma kodować to wrzuca to w tabelki xd

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:04

@Błażej: z zasady nie ufam automatycznym wycinaczom - zawsze wolę sobie pociąć lay ręcznie na takie obrazki jak mi pasuje, a potem napisać HTML z palca.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:06

Możesz się do tego odnieść (wyżej)? Próbuję przenieść się na oprogramowanie Open Source (w tym Gimp).
Zaprawszam również na mojego nowego bloga (póki co nie mój lay)
Pozdrawiam

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:06

/me także woli ciąć samemu, chociaż niejeden mój kod nazwał herezją ;D .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:06

dzięki za wpis, coś takiego chciałem przeczytać :) Sam jestem webmasterem i chciałbym pracować w całości na Open Source (m.in. Gimp/Inkscape) i interesuje mnie jak to wygląda z punku widzenia osoby bardziej na poważnie korzystającej np. Photoshopa. Warto zainwestować te 3-4k w PS czy Gimp w zupełności wystarczy?

Ja tam bardzo nie rozumiem ludzi o co im chodzi z tym interfejsem gimp vs ps. Przecież to prawie jeden kij, tyle, że tłem nie jest jakiaś szarość tylko tapeta systemowa :P a w takim Linuksie np. (KDE/Gnome/...) ilość okien na pasku nie przeszkadza bo i taki jest wiele pulpitów...
Chociaż zmiany nowego Gimpa w stronę PS (jak przesunięcie pozycji menu z głównego okna do tego z obszarem roboczym, oraz dodanie Fibera nad narzędziówką) bardzo mi się podoba :)

# rad, 11 lipca 2008 o 23:07

http://developer.gimp.org/screenshots/gimp-empty.png

# rad, 11 lipca 2008 o 23:07

Acha, ja też cały kod piszę z palca, ale odcięcia PS'a bardzo pomagają, nie trzeba liczyć wymiarów :-)

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:08

Ja akurat większość czasu korzystam z GIMPa w Mac OS X. Zapomniałem wspomnieć w poście, że bardzo denerwuje fakt, że uruchamia X11 w ramach OS X, przez co nie obsługuje czcionek zainstalowanych na Maku (trzeba instalować oddzielnie), trzeba się przestawiać ze skrótami z Command na Ctrl i tym podobne.
W Ubuntu natomiast pracuje się znacznie wygodniej, pewnie ze względu na natywne środowisko.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:09

Mariusz, niech skompiluje ktoś GIMPa natywnie pod OSX, a będziesz miał nawet menu zintegrowane i ładny OSX-owy wygląd ;) .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:09

@Livio: jeśli ktoś przeportowałby w ramach pracy domowej GIMPa natywnie na Mac OS X razem z użyciem systemowych technologii takich jak Core Image, ColorSync czy Spotlight, Pixelmator straciłby sens istnienia, a ja sam pewnie przekonałbym się do GIMPa. ;^)

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:12

Ja tylko mówiłem o natywnym OSX-owym GTK, o niczym więcej :> .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:12

^ z ominięciem serwera X.

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:13

Ja to bym wolał jednak pełny port, jak w przypadku Pixelmatora. Zdecydowanie fajniej używa się np. Color Pickera, którym możesz podkradać kolorki z innych aplikacji, czy pulpitu. ;^)

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:13

GIMP nawet na Linuksie chyba tak nie potrafi...

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:14

rad, mam ten sam problem, wczoraj przeczytałem kilkudziesięciu stron jednego tematu, na forum o Gimpie, poświęconemu porównaniu PS'a do Gimpa. Po tym wszystkim mam niemały mętlik w głowie, najbardziej wysuwa się fakt, że Gimp jest darmowy, a PS płatny oraz łatwość przyswojenia PS'a. Pamiętać należy także, że darmowa wersja Gimpa jest przeznaczona do zastosowań niekomercyjnych, inaczej należy wykupić licencję.

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:14

Że co? Gdzieś Ty to wyczytał?

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:15

Gimp jest GPL, nic nie trzeba płacić :P

# rad, 11 lipca 2008 o 23:15

@Livio: i nie trzeba było by go uczyć - OSX to potrafi, wystarczy wykorzystać API systemu.

@Błażej: pytanie brzmi -- ile z możliwości, które daje Ci Photoshop CS3 wykorzystasz, a ile mocy po prostu zmarnujesz. Porównaj możliwości, z uwzględnieniem tych, z których będziesz korzystać najczęściej.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:17

Pssst, pisownia "by" :> .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:18

@Livio: zawsze mam z tym problem, a dodatkowo jest późno, dzięki za zwrócenie uwagi, obiecuję poprawę. ;^)

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:19

Hihihi, jaki grzeczny :) .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:20

GPL zawiera klauzulę o płatności, ale jest ona opcjonalna i mówi, że możesz pobierać opłaty za rozprowadzanie oprogramowania.

Ktoś się orientuje jak wygląda zgodność Gimpa z .psd?

> Zdecydowanie fajniej używa się np. Color Pickera, którym możesz podkradać kolorki z innych aplikacji, czy pulpitu. ;^)
> GIMP nawet na Linuksie chyba tak nie potrafi...
Potwierdzam, niestety nie potrafi. Ktoś chętny dopisać taką funkcję? :>

# rad, 11 lipca 2008 o 23:21

rad, GIMP nie obsługuje "blending options" / "opcji mieszania" z PSD, a szkoda.

Jeśli GIMP używa bugzilli GNOME, ja zgłoszę.

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:21

Przepraszam jeśli się mylę, najwidoczniej jeden z forumowiczów wprowadził mnie nieumyślnie w błąd, jeśli tak nie jest to kolejny "+".
Mariusz: dużo racji w tym co mówisz, ale jak dostaję więcej funkcji mam w czym wybierać i mogę więcej odrzucić, ale też więcej wykorzystać.

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:22

@Livio: "The GIMP project uses GNOME Bugzilla" http://developer.gimp.org/bugs.html :D

# rad, 11 lipca 2008 o 23:24

No to momencik :) .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:25

@Błażej: z rzeczy wykorzystywanych "na codzień" w mojej pracy Photoshop CS3 daje jedynie więcej o wspomniane już "opcje mieszania", obsługę kształtów pseudo-wektorowych i obiektów 3D. Z rzeczy używanych przeze mnie poza pracą, bardzo fajny jest Camera Raw do wywoływania zdjęć, ale ufraw z wtyczką do GIMPa też jest niczego sobie. Zresztą, do zdjęć w zupełności wystarcza Aperture.

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:25

O, gotowe. http://bugzilla.gnome.org/show_bug.cgi?id=542589

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:26

:)

# rad, 11 lipca 2008 o 23:27

Moze sie czepiam ale.. moze tak irc #jogger.pl :>?

# Teamon, 11 lipca 2008 o 23:28

Jeśli się interesujecie tą funkcją, zakładajcie konta i klikajcie "Submit comment", byście dodali się do listy CC :> .

Jeśli twórcom się spodoba, zaimplementują to kiedyś :) .

# Livio, 11 lipca 2008 o 23:28

@Teamon: spoko, nabiją mi komciów, znowu będę na głównej w najczęściej komentowanych, jak w przypadku "Front-end developmentu...", +5 do lansu murowane. ;^)

# Mariusz, 11 lipca 2008 o 23:30

Z tego, co pamiętam, to w jednej z następnych wersji ma być bardziej zaawansowana obsługa tekstu.

Co do pobierania koloru to fakt, taka opcja by się przydała, ale ja zawsze robię zrzut ekranu, który mogę sobie później dowolnie przybliżyć i wybrać dokładnie to, co chcę ;)

GIMP ma fajną miarkę, dzięki której późniejsze złożenie lay'a jest łatwe. No i jego interfejs jest dla mnie naprawdę wygodniejszy ;)

# flegmatyk, 11 lipca 2008 o 23:34

To chyba dobrze, w końcu notka warta przeczytania, a rozmowa równie ciekawa =D

# Błażej, 11 lipca 2008 o 23:35

LOL, taka funkcja już jest. Ukryta, ale jest:
"This is already possible, it's available in the color picker you get if you
click the foreground color area in the toolbox"

# rad, 11 lipca 2008 o 23:36

A faktycznie, jest. Ale to chyba funkcjonalność wbudowana w GTK+ (a właściwie jego kolorowybieracz), aniżeli samego GIMPa... chyba, że się mylę ;)

# flegmatyk, 11 lipca 2008 o 23:37

Przepraszam, za wprowadzenie w błąd. Tyle lat żyłem w nieświadomości ;) Nawet założyłem konto na tej bugzilli, żeby poprzeć. No ładnie, a ja się tyle męczyłem ze screenshotami... a teraz to + zoom w compiz i bajka :D

# rad, 11 lipca 2008 o 23:40

@flegmatyk: ważne że jest i działa ;)

# rad, 11 lipca 2008 o 23:41

Ale… I przez Was mam niższa karmę :> .

# Livio, 12 lipca 2008 o 00:12

komcia pisze spod lynxa… ff i opera: XML Parsing Error: mismatched tag. Expected: </p>

# (s)zymon, 12 lipca 2008 o 08:54

O błędzie wiem – niedomknięte p w komentarzach dla nie zalogowanych userów. Poprawie po poludniu, teraz pisze z komorki. ;) Jest jeszcze pare błędów w lokalnym to-do, będą sukcesywnie naprawiane.

# Mariusz, 12 lipca 2008 o 09:56

Do szablonu bład się wkradł :).
Błąd!
Błąd składni XML

Błąd składni XML: błąd składni (Wiersz: 525, Znak: 0)

Potraktuj dokument jako HTML i wyświetl ponownie
Błąd:mismatched end-tag
Specyfikacja:http://www.w3.org/TR/REC-xml/
514: <p><label for=„comment”>Twój komentarz</label><textarea name=„commbody” id=„comment” cols=„100%” rows=„10”></textarea></p>
515:
516:
517: <p><input type=„checkbox” name=„notifystart” id=„notifystart” value=„notify” checked=„checked” />
518: <label for=„notifystart”>śledź ten wątek.</label>
519:
520:
522:
523:
524: <p><input name=„submit” type=„submit” id=„submit” value=„Go!” /></p>
525: </fieldset>
526: </form>
527:
528:

# inzaghi89, 12 lipca 2008 o 13:16

@inzaghi: vide mój poprzedni komentarz dodany z komórki, już poprawiam.

# Mariusz, 12 lipca 2008 o 18:21

kurde a ja zawsze do pobierania kolorów miałem osobny aplet http://freshmeat.net/projects/gwpicker/

# pijanyadmin, 13 lipca 2008 o 10:37

Do formatowania komentarzy można używać Textile Lite (HTML nie działa).

Komentarze obraźliwe, wulgarne czy nie na temat, a także robienie z komentarzy czata będzie sukcesywnie moderowane.

Dodaj komentarz